W dobie rozwoju “myśli technicznej” niektóre obszary działalności człowieka ulegają powoli zatarciu. Bez wątpienia jedną z gałęzi drzewa cywilizacji, która ulega powolnemu lecz stale postępującemu usychaniu jest malarstwo.
Jeszcze kilkaset lat temu ludzie zajmujący się malarstwem byli na piedestale społeczeństwa. Byli cenieni, a ich nowe prace stanowiły tło niejednej dyskusji. Dzisiaj ciężko jest znaleźć ludzi, dla których sztuka jest ważnym elementem w ich codziennym życiu. Szkoda.
W sklepach coraz rzadziej można znaleźć obrazy malowane ręką człowieka, a ich miejsce zastępują kiczowate, produkowane taśmowo reprodukcje. Malarstwo sztalugowe powoli ulega zapomnieniu. Szkoda. Czyż nie miło budzić się rano w otoczeniu namalowanych ręką artysty dzieł. Każde z nich jest niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju. Przywołuje nam wspomnienia, tworzy pozytywne wibracje, dając nam energię na cały nadchodzący dzień.
Lubię malarstwo olejne i nie wyobrażam sobie życia bez obcowania z nim. Często przeszukuję internet próbując znaleźć w nim galerie obrazów. Jest ich wiele, reprezentują różny poziom, ale są.
Przynajmniej taką mam korzyść z tej nowej zdobyczy techniki, która powoli staje się nowym oknem na świat. Dobrze że jeszcze widać przez nie rzeczy które kocham i cenię.