HostingS Blog

Zarejestruj się i zostań współautorem mocnego bloga.

28 July 2010

koniec świata w 2012

Z w gronie sporej grupy wizjonerów, którzy na przestrzeni wieków wygłaszali swe proroctwa, Nastradamus jest najbardziej znanym i intrygującym wróżbitą minionego tysiąclecia. Rozgłos zyskał już za życia, przepowiadając śmierć króla Francji Henryka II. W przyszłości w jego proroctwach doszukiwano się zapowiedzi Napoleona, Hitlera, wybuchu wojen światowych, powstania bomby atomowej, lądowania na księżycu itd. Z każdą kolejną epidemią, klęską żywiołową, czy również wojną, proroctwa Nostradamusa wędrują na szczyty list bestsellerów. Po ataku terrorystycznym na World Trade Centre uklasowały się dosłownie przed książkami o Harrym Potterze. Zaś w globalnej sieci strony poświęcone Nostradamusowi były często odwiedzane, niż najbardziej dotychczas popularne witryny o Pameli Anderson, czy Britney Spears. W czym tkwi fenomen przepowiedni spisanych przed wiekami? Co stwarza, że miliony osób na całym świecie wciąż do nich sięga, odnajdując relacje ze światem współczesnym? Na czym polega ich uniwersalny charakter? Może racje mają wszyscy, którzy uważają Nostradamusa za oszusta i hochsztaplera bazującego na naiwności i ciemnocie ludzi. Jaka jest prawda? Czy można po z górą 400 latach, jakie upłynęły od śmierci wróżbity pokusić się o konfrontacje jego proroctw z rzeczywistością? Jeśli tak, to powinno się rozpocząć od początku…

Nostradamus to łaciński przydomek Michela de Notre Dame. Urodził się 14 grudnia 1503 roku we francuskiej Prowansji. Został ochrzczony jako 1szy w rodzinie - jego przodkowie byli Żydami. Mając zaledwie 14 lat rozpoczął studia sztuk wyzwolonych w Awinionie. Tam częstokroć zdarzało mu się rozgniewać swych duchownych nauczycieli, gdyż otwarcie opowiadał się po stronie astronomii i bronił poglądów Kopernika. Poznał grekę, łacinę, hebrajski. Zainteresowania ziołolecznictwem, żydowską kabałą i zakazaną w owych czasach alchemią, pchnęło go na studia medyczne, na Uniwersytecie w Montpellier. Koniec edukacji zbiegł się w czasie z wybuchem epidemii dżumy, jaka w tym okresie dosyć najczęściej nawiedzała szesnastowieczną Francje. Młody medyk podążył w ślad za postępującą zarazą, niosąc pomoc potrzebującym. Odwiedzając kolejne miasteczka i osady propagował zasady higieny, zalety przegotowanej wody, czystego powietrza. W końcu w 1533 roku otrzymał prywatną praktykę w Agen, gdzie bogato się ożenił i został ojcem. Szczęśliwe dni zakłóciła inkwizycja, wzywąjąc Nostradamusa przed sąd kościelny, za wypowiedzianą jakoby przed laty złośliwą uwagę na temat posągu Dziewicy Maryi. Był to jego 1szy kontakt z tą instytucją, ale jak się w późniejszym czasie okaże nie jedyny. Gdy wrócił do mieszkania żony, syna i córki nie było już pośród żywych. Zabiła ich kolejna fala dżumy. Po tej tragedii młody doktor popadając w coraz to nowe konflikty z familią i przyjaciółmi poświęcił się studiowaniu edukacji okultystycznej. Zaczął prowadzić almanach, w którym zawarł pierwsze próby przepowiadania przyszłości. Nadal też był wędrującym opiekunem chorych, w gronie których zyskiwał sławę cudotwórcy. To wlaśnie w tym czasie postanowił rozpocząć realizacje wielce ambitnego projektu - spisać przyszłe dzieje świata. W 1550 roku ukazał się 1-szy tom przepowiedni spisanych w formie czterowierszy. Od tego czasu, aż do końca życia publikował corocznie kolekcja proroctw, które w całości tworzą “Centurie” dotyczące dziejów ludzkości aż “po kres czasów”. Szesnastowieczna Francja okazała się żyzną glebą dla mrocznych i tajemniczych przepowiedni Nostradamusa. Dopiero natomiast ta dotycząca śmierci króla Francji Henryka II przyniosła mu sławę i rozgłos:

“Młody lew pokona starego

Na polu bitwy w jednym pojedynku

Wykłuje mu oczy w złotej klatce

Dwie rany w jednej, potem śmierć, śmierć okrutna”

Podczas uroczystości zaślubin prywatnej siostry Małgorzaty Henryk II postanowił zorganizować turniej rycerski. Sam również wziął w nim udział. Tarcza królewska zdobiona była wizerunkiem lwa. Podczas starcia lanca hrabiego de Mantgomery złamała się w zetknięciu z hełmem królewskim, a jej odłamki ugodziły władcę w prawe oko i przebiły mózg. Po 10 dniach straszliwych męczarni król Henryk II zmarł.

Hierarchowie kościoła katolickiego starali się wykorzystać śmierć króla do ostatecznej rozprawy z czarnoksiężnikiem i szarlatanem, za jakiego uznawali Nostradamusa. Od niechybnej śmierci na stosie uratowała go owdowiała królowa Katarzyna. Nostradamus uhonorowany został tytułem nadwornego doradcy i medyka.

Choćby opisana przepowiednia wydaje się mięć swe późniejsze potwierdzenie w wydarzeniach, to jednak analizując dokładnie czterowiersz można odnaleźć ewidentne nieścisłości. Po pierwsze Montgomery był młodszy od króla zaledwie o kilka lat, a więc nieprosto jest tu mówi o relacji „stary” - „młody”. Po drugie lew nigdy nie symbolizował władców Francji, którzy za swój znak przyjmowali lilie. W czterowierszu jest mowa o jednym pojedynku, a do zranienia doszło w drugim pojedynku, w dogrywce i nie na „polu bitwy” lecz w trakcie turnieju. Król nie mógł mięć na głowie złotego hełmu czyli „złotej klatki”, gdyż złoto to metal miękki i przenigdy nie używano go do wyrobu zbroi.

Zagorzali przeciwnicy Nostradamusa podważając wiarygodność tego wlanie czterowiersza, powołują się jeszcze na słowa jakie zawarł sam mistrz na wstępie do swego dzieła. Nostradamus w Epistole zwraca się do króla w sposób, który nie zapowiada rychlej śmierci Henryka II. Znajdują się tam takie zwroty jak: „Niezwyciężony władca”, „Pierwszy monarcha po wszechświecie”, „Bezkresne Bóstwo Jego Królewskiej Mości”. Dalej przepowiada wielka przyszłe miesiące monarsze, który jednakże ginie niespełna dwa lata później. Kolejny argument do ręki przeciwników szesnastowiecznego wizjonera dał badacz jego przepowiedni Louiss Scholosser. Postawił on tezę, ze by ma możliwość Nostradamus w metodę pełen przenośni i metafor opisał fakt już zaistniały! Idąc tym tropem Scholosser wskazał na przeżycie, które miało miejsce około 20 lat przed napisaniem cytowanego czterowiersza. Otóż 44 letni król Anglii Henryk Vii, którego symbolem był lew, uwięził 58 letniego sir Thomasa Mare’a (młody - stary) w królewskim więzieniu (złota klatka). Stało się to w wyniku stoczonej bitwy pośród kościołem Rzymsko - Katolickim a Kościołem Anglikańskim. Schwytany More został skazany na ścięcie. Powyższy przykład dowodzi, ze jeżeli wręcz Nostradamus nie był oszustem i swych wizji nie tworzył na kanwie wcześniejszych zdarzeń, to maja one dość uniwersalny charakter i z łatwością dają się dopasować do rożnych sytuacji. Sprzyja temu bez wątpienia język i styl w jakim zostały spisane. Sam Nostradamus przyznawał, że tajemniczego sposobu wypowiedzi użył rozmyślnie, aby zbytnią dosłownością nie narazić się jemu współczesnym W rezultacie język jakim operuje Nostradamus to rodzaj żargonu składającego się ze słów zapożyczonych z włoskiego, greki, hiszpańskiego, hebrajskiego i łaciny. Taki „koktajl” jest skomplikowany do przetłumaczenia i w rezultacie powstało ponad 400 rożnych interpretacji. Każde kolejne tłumaczenie centurii opatrzone jest słowem „oryginalne” i właściwie każde jest inne. Nie zdarzyło się również nigdy, by zinterpretowano jakąś przepowiednie, zanim dojdzie ona do skutku. Dziwi tez fakt, iż mimo tego, ze zdecydowana większość proroctw odnosi się do Francji, to natomiast tak ciężkie dla niej doświadczenia I wojny światowej nie były przepowiedziane. Doszukano się jednak zapowiedzi Napoleona, określanego jako nadejście I Antychrysta:

„Cesarz urodzi się Niedaleko Italii Bardziej rzeźnik, niż książę

Dużo będzie kosztował istnień ludzkich”

Klęskę Napoleona pod Waterloo odczytano w słowach „orły pokonają. orły”. Jednakże nadejście Hitlera Jako II Antychrysta miało zwiastować kolejne proroctwo:

„Głęboko na Zachodzie Europy Biednym ludziom urodzi się dziecko Które swą mową uwiedzie wielkie tłumy A usłyszą o nim aż po krainy wschodu”

I choćby Hitler nie urodził się w biednej rodzinie (jego ojciec był oficerem w Habsburskim Urzędzie Cel), to natomiast według zwolenników Nostradamusa, reszta opisu pasuje Jak ulał”. Przeciwnicy uważąją, ze opis ten ma możliwość odnosić się do wielu ludzi, chociażby do Johna Lennona, który jako sierota (mamusia zginęła w sytuacji samochodowym, a ojciec był stewardem na statkach) swą muzyką i poezją uwiódł tłumy, a usłyszano o nim w nieomalże każdym zakątku kuli ziemskiej.

Co zaś ryczy się samego Hitlera, to okazał się on być wielkim zwolennikiem Nostradamusa. Panuje dosłownie opinia, ze terminy rozpoczęcia ataków wybierał teraz pod wpływem przepowiedni. Zresztą w czasie II wojny światowej centurie Nostradamusa święciły swój triumf. Sięgano do nich łudząc się, ze być ma możliwość z nich uda się odczytać dalszy bieg wydarzeń. Fakt ten skwapliwie został zastosowany poprzez propagandę zwaśnionych stron. Miedzy Niemcami a Anglią doszło dosłownie do tzw.: „wojny na Nostradamusa”. Na szeroka skale fałszowano czterowiersze wróżbity, z których wynikało, w zależności od miejsca gdzie ulotki zostały zrzucone, ze przewidział on upadek Hitlera lub Aliantów. Potem kolejni interpretatorzy znajdowali w przepowiedniach zapowiedz wojny na Bałkanach, rzezi w Rwandzie, wojny atomowej i tak dalej. Swobodnej interpretacji proroctw sprzyja z całą pewnością fakt, iż ich autor nigdy nie zamieszczał dat i nie pisał jasno, kiedy maja się spełnić. Kiedy raz ośmielony sławą i popularnością zgodził się sporządzić szczegółowy horoskop dla sędziego w Salon, żadne z zawartych tam treści nie spełniła się, a w sprawie śmierci sędziego pomylił się aż o 21 lat! Mistrz oczywiście wyciągnął wnioski z tego kompromitującego go zdarzenia i podstawową datę, jaka zawarł w własnych centuriach jest rok 3797 określający koniec świata. Tak wiec posiadamy jeszcze niemało czasu na zebranie dowodów w tym nadal toczącym się sądzie wiarygodności.

17 July 2010

koniec

Cywilizacja Majów

Majowie stworzyli potężną cywilizację na terenie Ameryki Środkowej, niestety zgładzoną poprzez żądnych złota najeźdźców z Europy. Niektórzy uważają ich, razem ze starożytnymi Egipcjanami za potomków mieszkańców Atlantydy. Atlantyda - zatopione miasto. Ich cywilizacja miała znaczące osiągnięcia: astronomia, matematyka, pismo hieroglificzne, monumentalne piramidy schodkowe. Znane im było matematyczne pojęcie zera, liczby zapisywali w systemie dwudziestkowym. Majowie prowadzili bardzo dokładne obserwacje nieba, potrafili wyznaczać daty zaćmień Słońca, obliczali czas obiegu Księżyca wokół Globu, używali bardzo dokładnego kalendarza.

Koniec czasu

Naukowcy odkryli, że ostatnim dniem kalendarza majów jest 21 grudnia 2012 r. (niewątpliwie po przeliczeniu na nasz system ? kalendarz gregoriański). W ich zapisach ta data oznacza koniec świata, ogromny kataklizm, który zniszczy całą ludzkość. Data ta zapisana jest na monumentach z Coba i Palenqué. Czy nie jest dziwnym fakt, że data końca świata wyznaczona przez potężną cywilizację Majów zbiega się z datą katastrofy słonecznej i zmiany biegunów świata wyznaczoną na bazie obliczeń współczesnych naukowców?

13 July 2010

Czym jest identyfikacja wizualna

<a href=”http://gardensofart.pl/oferta.html” mce_href=”http://gardensofart.pl/oferta.html”>Identyfikacja wizualna</a> to termin niezbyt zrozumiały dla zwykłego wyjadacza chleba. Co prawda termin ten składa się z dwóch słów, które nie są trudne do opanowania i zrozumienia, ale splecione razem nie są już tak oczywiste. Ogólnie rzecz ujmując chodzi o wszelkie postępowania promocyjne, które dążą do wypromowania, zakomunikowania i utrzymania obrazu danego produktu, firmy, organizacji w świadomości odbiorcy. Proces ten polega na wybraniu i zaprojektowaniu danego symbolu, nazwy czy loga, które zostanie zachowane. <a href=”http://gardensofart.pl/kontakt.html” mce_href=”http://gardensofart.pl/kontakt.html”>Projektowanie grafiki</a> to bardzo ważny element - na tym etapie dokonywane są najistotniejsze decyzje, być może kluczowe w osiągnięciu późniejszego efektu. Podsumowując chodzi o to, aby dany element graficzny był ogólnie kojarzony z daną organizacją. Specjaliści od identyfikacji wizualnej to prawdziwi artyści, ich prace to arcydzieła a portfolia to <a href=”http://gardensofart.pl/oferta.html” mce_href=”http://gardensofart.pl/oferta.html”>ogrody sztuki</a>. Takich fachowców jest w Polsce coraz więcej, często działają jako freelancerzy, co wcale nie znaczy, że wkładają mniej pracy w projekty. Być może to czas by pomyśleć nad identyfikacją wizualną dla własnej firmy?

29 June 2010

Co zjeść w regionie Abruzzo we Włoszech

KUCHNIA REJONU ABRUZZO

W kuchni Abruzzo i Molise spotykają się dwie tradycje:

  1. Hodowla owiec i związany z nią koczowniczy tryb życia wniosły do kuchni regionalnej potrawy z jagnięciny i mięsa kóz( na Wielkanoc jada się gulasz z kozy) oraz aromatyczny ser.

  2. Kuchnia osiadłych rolników wniosła domowy makaron przyrządzany za pomocą chitarra

Chittarra składa się z drewnianej ramy na której w odstępach milimetrowych napięte sa cienkie metalowe struny. Ciasto kładzie się na strunach i rozwałkowuje.

potrawa która łączy obie te trNougat sweets.jpgadycje to maccheroni alla chitarra con ragu d’agnello

SZAFRAN

L’Aquila już od xiv w była ważnym producentem szafranu. W kuchni regionalnej raczej nie występuje – przede wszystkim ze względu na jego cenę.

Produkty regionalne:

Kiełbasy:

  • Fegato dolce- jako przyprawy dodaje się: miod kandyzowane owoce orzeszki piniowe pistacje

  • Fegato pazzo- dodaje się duze ilości „diavolino”(diabelek; peperoncino)

  • Mortadella di campotosto ( coglione del mulo)-nadziewana. Do masy wieprzowej kiełbasianej wkłada się kawałek tłustej słoniny.

Sery:

  • Burrita- wyjątkowo pomysłowy wynalazek. W jego wnętrzu ukrywa się kawałek masła który niegdyś w letnie gorące dni otoczony osłonka z sera był chroniony.

  • Pecorino d’abruzzo -orzechowa skorka intensywny pikantny smak

Słodycze:

W Sulmonie od renesansu z cukierków komponuje się kwiaty i inne wzory. Ważna jest symbolika : na ślub i 50 rocznice ślubu wybiera się bukiety w kolorze białym złotym srebrnym.

Baton czekoladowy Torrone- przełom XIX/XX- twa Gen

8 February 2010

Czego się tyczą komentarze?

Komentarze mogą być różne. Chodzi mi w tym przypadku o prawdę jaka wynika ze starego, dobrze znanego i niezmiernie prawdziwego porzekadła, według którego słowo potrafi czasem zaboleć bardziej niż kij. Bo słowo rani duszę człowieka a mówi się, że ona cierpi bardziej. Tak samo jeśli chodzi o komentarze. Komentarze potrafią być w wielu przypadkach nader złośliwe, wredne, krzywdzące, niesprawiedliwe. Czasem przez rzucane niby wiatrem, niby od tak sobie komentarze, wyziera złość, zawiść, wulgaryzm, dewocja, wstecznictwo, zazdrość, rozżalenie. Takie komentarze najczęściej wygłaszają osoby, które tak naprawdę zazdroszczą osobie, którą krytykują, ale zła, zawistna żółć tak zalała im już wnętrzności, że nie widzą innego sposobu na życie. Wolą zająć się życiem innym niż naprawić swoje.komentarze

Dlatego “walą” te komentarze, za przeproszeniem, odnośnie wszystkiego co tylko podejdzie im pod język. Chyba wszyscy już wiedzą o kogo i o jakie sytuacje mi chodzi. Klasyczny obrazek spotykany w każdym polskim mieście. Siedzą sobie trzy babcie na przystanku tramwajowym i dosłownie robią rentgen każdej przechodzącej dziewczynie i oczywiście kpią sobie pod nosem ile wlezie a godzinę później idą do kościoła, żarliwie się modlą i słuchają o skromności, o pokonywaniu zawiści, o pokorze, o tym aby nie mówić złego słowa na bliźnić i aby ich nie pomawiać itd itp. Cóż, jednym uchem im to wlatuje, drugim wylatuje a komentarze i tak z ich ust padają. I po co to wszystko? Czyżby jeszcze za mało było na świecie zawiści, zazdrości? Człowiek człowiekowi wilkiem?

Takie komentarze wydają się być najlepszą, najprawdziwszą ale niestety i najbardziej brutalną odpowiedzią na zadane wyżej pytanie. Tyle lat rozwoju cywilizacji i ewolucji a niektóre rzeczy pozostają niestety niezmienne.

4 February 2010

Popularne gry

We współczesnym świecie każdy z nas pragnie mieć dużo pieniędzy i przy okazji nie musieć  martwić się o swoją posadę czy o zbytnio powiększająca się konkurencję. Takie możliwości obiecują nam gry, jakie dostępne są za symboliczną złotówkę, obiecujące w zamian górę pieniędzy. Jednak warto zastanowić się czy jest sens grania w tego typu gry. Najbardziej popularną grą w Polsce jest lotto i każdego roku posiada coraz więcej zainteresowanych i graczy. Dzięki temu pula wgranej wciąż się zwiększa, przyciągając tym samym dodatkowych chętnych na wygraną. Jednak warto się zastanowić czy notoryczne granie w tego typu gry nie jest już hazardem. To prawda, że zwykłe lotto to nie to samo co gry, jakie nam proponuje każde kasyno. Jednak jest równie ryzykowne i tak naprawdę to od samych graczy zależy jak dużo pieniędzy stracą a jak dużo zyskają. Dzięki możliwościom, jakie daje nam współczesny świat każdy z nas jest w stanie zdobyć trochę więcej pieniędzy wówczas tylko wtedy, gdy posiada trochę szczęścia. Jednak warto pamiętać o tym, iż szczęście posiadają tylko ci wybrani.

4 February 2010

Popularne gry

We współczesnym świecie każdy z nas pragnie mieć dużo pieniędzy i przy okazji nie musieć  martwić się o swoją posadę czy o zbytnio powiększająca się konkurencję. Takie możliwości obiecują nam gry, jakie dostępne są za symboliczną złotówkę, obiecujące w zamian górę pieniędzy. Jednak warto zastanowić się czy jest sens grania w tego typu gry. Najbardziej popularną grą w Polsce jest lotto i każdego roku posiada coraz więcej zainteresowanych i graczy. Dzięki temu pula wgranej wciąż się zwiększa, przyciągając tym samym dodatkowych chętnych na wygraną. Jednak warto się zastanowić czy notoryczne granie w tego typu gry nie jest już hazardem. To prawda, że zwykłe lotto to nie to samo co gry, jakie nam proponuje każde kasyno. Jednak jest równie ryzykowne i tak naprawdę to od samych graczy zależy jak dużo pieniędzy stracą a jak dużo zyskają. Dzięki możliwościom, jakie daje nam współczesny świat każdy z nas jest w stanie zdobyć trochę więcej pieniędzy wówczas tylko wtedy, gdy posiada trochę szczęścia. Jednak warto pamiętać o tym, iż szczęście posiadają tylko ci wybrani.

22 September 2009

Angelina Jolie ? ta zła…

Angelina Jolie uznawana jest za jedną z najpiękniejszych, najbardziej atrakcyjnych, seksownych i pożądanych kobiet świata. Dla setek, a nawet tysięcy mężczyzn Angelina Jolie jest wręcz chodzącym ideałem. Zresztą, nie jedna kobieta również dałaby wiele, aby wyglądać tak, jak Angelina Jolie. Nie wszystkim się jednak podoba. I nic w tym nowego. Ile ludzi, tyle gustów. Ile kobiet, tyle typów urody. Ilu mężczyzn, tyle opinii na temat tego, jaka powinna być ta jedyna, najpiękniejsza. Jest też jeszcze jedna strona medalu. Angelina Jolie, kochana i uwielbiana przez fanów z całego świata, przez tych, co jej nie lubią, uważana jest za tą złą, tą trzecią.

Angelina Jolie

Angelina Jolie czyli ta, co rozbiła, uważany za jeden z najwierniejszych i najszczęśliwszych, związek Brada Pitta i Jennifer Aniston. Zdawać by się nawet mogło, że to właśnie Jennifer, bardziej delikatna, romantyczna, o bardziej subtelnej i dziewczęcej urodzie, ma więcej oddanych fanów i wielbicieli, niż bardziej ordynarna i charyzmatyczna Angelina Jolie. Mówi się również, że kiedy facet naprawdę nie chce, to nie ruszy. Cóż, albo Angelina Jolie wiedziała jak go przekonać, albo jej biust zrobił to za nią, albo po prostu Brad się dał, łatwo, lekko i przyjemnie. Wielu jest takich, co słów sobie nie oszczędza i uważa, że to nie Angelina Jolie powinna stać u jego boku, tylko właśnie Jennifer Aniston. Szczęścia nie wolno budować na cudzym nieszczęściu, bo prędzej czy później, życie nam je odbierze. Pary i związki Hollywood żyją jednak według innych prawideł.

Angelina Jolie ? kobieta demoniczna, która potrafi owinąć sobie faceta dookoła palca. Czy rozbity z tego powodu związek ciąży jakoś na jej sumieniu? Chyba raczej niekoniecznie.

29 April 2009

Świstakowy weekend w Tatrach

Świstaki budzą się w Tatrach na dobre. Muszą się przebijać przez dwu a nawet trzy metrową warstwe śniegu bowiem tyle jest tego puchu dziś w górach. A na dole w Zakopanem wiosna choć nie powiedziałabym, że jest super zielono. Byłam właśnie przedwczoraj w podróży 300 kilometrów od Zakopca i jest zdecydowanie więcej zielonych akcentów.

Na Kasprowym Wierchu niestety nieźle dmucha, ponoć w porywach do 130 km na godzine. Teraz halny nieco złagodniał ale kolejka linowa na szczyt Kasprowego stoi. I dobrze. Tłok na masywie nie byłby wskazany ani dla turystów ani dla biednych świstaków, które są bardzo płochliwe. Nie próbujcie nawet podchodzić w ich strone gdy wyjdą ze swoich apartamentów, bo je zestesujecie, nie dość, że muszą się przekopać przez śnieg po noclegu w norce na powierzchnie, to jeszcze zabrać się teraz w maju do robienia dzieci, które już po miesiącu będą gotowe na świat.

Co do kolejki linowej w tych naszych Tatrach. Po modernizacji funkcjonuje o zgrozo szybciej ( w 12 minut już na górze ), zabiera więcej turystów niż poprzednio, więc lepiej niech stoi, bo z halnym dopiero by zasuwała na góre. Może i szkoda, iż nie ma jeszcze tego tunelu w kopule Kasprowego, w czasie unieruchomionej kolejki można by przechować wycieczkowiczów pragnących zjechać wreszcie na dół w specjalnie urządzonych w tym celu apartamentach na jedną noc choćby. Była by to noc w tunelu na szczycie Kasprowego, turysta poczuł by sie troche jak świstaczek. 

Przyjeżdżajcie na najbliższy świstakowy weekend, żeby tyko nie trzeba było was odkopywać spod dwumertowej lawiny w górach, w Tatrach sam odkopuje się tylko świstak!

27 April 2009

Znamię mocy, czyli kto może zostać bohaterem

Z medycznego punktu widzenia znamię to zmiana skórna spowodowana nadmiarem lub niedoborem składników tkankowych. Ale znamię może mieć zupełnie inne znaczenia.

znamię

W każdej historii z cyklu ?heroic fantasy? znamię odgrywa kluczową rolę w rozpoznaniu potomka tronu. W hulającej zawierusze anarchii i zniszczenia dobry i potężny czarownik bierze pod ochronę zupełnie przypadkowego chłopca, który nie wyróżnia się niczym, prócz tego że osiada znamię w jakimś oryginalnym kształcie. Znamię to jest najczęściej w kształcie korony, miecza, płomienia, albo czegoś równie oryginalnego. Z drugiej strony, gdyby królewicz miał znamię typowe, w kształcie nieregularnej plamy trudno byłoby rozpoznać w nim dziedzica mocy. W każdym razie, znamię musi być i koniec. Żeby daleko nie szukać, znamię ma na przykład Harry Potter ? jeden z najsłynniejszych młodych czarodziejów ostatniej dekady. Znamię nie musi w powieściach fantasy być równoznaczne ze znacznikiem noszonym na ciele. Czasami znamię to rodzaj zdolności ?dziedzica mocy?do zrobienia czegoś, co jest niedostępne innym ludziom. Wystarczy wspomnieć tu o wyciągnięciu miecza z kamienia przez małoletniego króla Artura, czy nauki jedi Anakina Skywalkera. To też znamię, tyle, że innego rodzaju.

Znamię nie musi więc być stygmatyzującym ornamentem. Pomyślcie o nim jak o emblemacie siły. Może i do waszych drzwi zapuka kiedyś Gandalf?