Z w gronie sporej grupy wizjonerów, którzy na przestrzeni wieków wygłaszali swe proroctwa, Nastradamus jest najbardziej znanym i intrygującym wróżbitą minionego tysiąclecia. Rozgłos zyskał już za życia, przepowiadając śmierć króla Francji Henryka II. W przyszłości w jego proroctwach doszukiwano się zapowiedzi Napoleona, Hitlera, wybuchu wojen światowych, powstania bomby atomowej, lądowania na księżycu itd. Z każdą kolejną epidemią, klęską żywiołową, czy również wojną, proroctwa Nostradamusa wędrują na szczyty list bestsellerów. Po ataku terrorystycznym na World Trade Centre uklasowały się dosłownie przed książkami o Harrym Potterze. Zaś w globalnej sieci strony poświęcone Nostradamusowi były często odwiedzane, niż najbardziej dotychczas popularne witryny o Pameli Anderson, czy Britney Spears. W czym tkwi fenomen przepowiedni spisanych przed wiekami? Co stwarza, że miliony osób na całym świecie wciąż do nich sięga, odnajdując relacje ze światem współczesnym? Na czym polega ich uniwersalny charakter? Może racje mają wszyscy, którzy uważają Nostradamusa za oszusta i hochsztaplera bazującego na naiwności i ciemnocie ludzi. Jaka jest prawda? Czy można po z górą 400 latach, jakie upłynęły od śmierci wróżbity pokusić się o konfrontacje jego proroctw z rzeczywistością? Jeśli tak, to powinno się rozpocząć od początku…
Nostradamus to łaciński przydomek Michela de Notre Dame. Urodził się 14 grudnia 1503 roku we francuskiej Prowansji. Został ochrzczony jako 1szy w rodzinie - jego przodkowie byli Żydami. Mając zaledwie 14 lat rozpoczął studia sztuk wyzwolonych w Awinionie. Tam częstokroć zdarzało mu się rozgniewać swych duchownych nauczycieli, gdyż otwarcie opowiadał się po stronie astronomii i bronił poglądów Kopernika. Poznał grekę, łacinę, hebrajski. Zainteresowania ziołolecznictwem, żydowską kabałą i zakazaną w owych czasach alchemią, pchnęło go na studia medyczne, na Uniwersytecie w Montpellier. Koniec edukacji zbiegł się w czasie z wybuchem epidemii dżumy, jaka w tym okresie dosyć najczęściej nawiedzała szesnastowieczną Francje. Młody medyk podążył w ślad za postępującą zarazą, niosąc pomoc potrzebującym. Odwiedzając kolejne miasteczka i osady propagował zasady higieny, zalety przegotowanej wody, czystego powietrza. W końcu w 1533 roku otrzymał prywatną praktykę w Agen, gdzie bogato się ożenił i został ojcem. Szczęśliwe dni zakłóciła inkwizycja, wzywąjąc Nostradamusa przed sąd kościelny, za wypowiedzianą jakoby przed laty złośliwą uwagę na temat posągu Dziewicy Maryi. Był to jego 1szy kontakt z tą instytucją, ale jak się w późniejszym czasie okaże nie jedyny. Gdy wrócił do mieszkania żony, syna i córki nie było już pośród żywych. Zabiła ich kolejna fala dżumy. Po tej tragedii młody doktor popadając w coraz to nowe konflikty z familią i przyjaciółmi poświęcił się studiowaniu edukacji okultystycznej. Zaczął prowadzić almanach, w którym zawarł pierwsze próby przepowiadania przyszłości. Nadal też był wędrującym opiekunem chorych, w gronie których zyskiwał sławę cudotwórcy. To wlaśnie w tym czasie postanowił rozpocząć realizacje wielce ambitnego projektu - spisać przyszłe dzieje świata. W 1550 roku ukazał się 1-szy tom przepowiedni spisanych w formie czterowierszy. Od tego czasu, aż do końca życia publikował corocznie kolekcja proroctw, które w całości tworzą “Centurie” dotyczące dziejów ludzkości aż “po kres czasów”. Szesnastowieczna Francja okazała się żyzną glebą dla mrocznych i tajemniczych przepowiedni Nostradamusa. Dopiero natomiast ta dotycząca śmierci króla Francji Henryka II przyniosła mu sławę i rozgłos:
“Młody lew pokona starego
Na polu bitwy w jednym pojedynku
Wykłuje mu oczy w złotej klatce
Dwie rany w jednej, potem śmierć, śmierć okrutna”
Podczas uroczystości zaślubin prywatnej siostry Małgorzaty Henryk II postanowił zorganizować turniej rycerski. Sam również wziął w nim udział. Tarcza królewska zdobiona była wizerunkiem lwa. Podczas starcia lanca hrabiego de Mantgomery złamała się w zetknięciu z hełmem królewskim, a jej odłamki ugodziły władcę w prawe oko i przebiły mózg. Po 10 dniach straszliwych męczarni król Henryk II zmarł.
Hierarchowie kościoła katolickiego starali się wykorzystać śmierć króla do ostatecznej rozprawy z czarnoksiężnikiem i szarlatanem, za jakiego uznawali Nostradamusa. Od niechybnej śmierci na stosie uratowała go owdowiała królowa Katarzyna. Nostradamus uhonorowany został tytułem nadwornego doradcy i medyka.
Choćby opisana przepowiednia wydaje się mięć swe późniejsze potwierdzenie w wydarzeniach, to jednak analizując dokładnie czterowiersz można odnaleźć ewidentne nieścisłości. Po pierwsze Montgomery był młodszy od króla zaledwie o kilka lat, a więc nieprosto jest tu mówi o relacji „stary” - „młody”. Po drugie lew nigdy nie symbolizował władców Francji, którzy za swój znak przyjmowali lilie. W czterowierszu jest mowa o jednym pojedynku, a do zranienia doszło w drugim pojedynku, w dogrywce i nie na „polu bitwy” lecz w trakcie turnieju. Król nie mógł mięć na głowie złotego hełmu czyli „złotej klatki”, gdyż złoto to metal miękki i przenigdy nie używano go do wyrobu zbroi.
Zagorzali przeciwnicy Nostradamusa podważając wiarygodność tego wlanie czterowiersza, powołują się jeszcze na słowa jakie zawarł sam mistrz na wstępie do swego dzieła. Nostradamus w Epistole zwraca się do króla w sposób, który nie zapowiada rychlej śmierci Henryka II. Znajdują się tam takie zwroty jak: „Niezwyciężony władca”, „Pierwszy monarcha po wszechświecie”, „Bezkresne Bóstwo Jego Królewskiej Mości”. Dalej przepowiada wielka przyszłe miesiące monarsze, który jednakże ginie niespełna dwa lata później. Kolejny argument do ręki przeciwników szesnastowiecznego wizjonera dał badacz jego przepowiedni Louiss Scholosser. Postawił on tezę, ze by ma możliwość Nostradamus w metodę pełen przenośni i metafor opisał fakt już zaistniały! Idąc tym tropem Scholosser wskazał na przeżycie, które miało miejsce około 20 lat przed napisaniem cytowanego czterowiersza. Otóż 44 letni król Anglii Henryk Vii, którego symbolem był lew, uwięził 58 letniego sir Thomasa Mare’a (młody - stary) w królewskim więzieniu (złota klatka). Stało się to w wyniku stoczonej bitwy pośród kościołem Rzymsko - Katolickim a Kościołem Anglikańskim. Schwytany More został skazany na ścięcie. Powyższy przykład dowodzi, ze jeżeli wręcz Nostradamus nie był oszustem i swych wizji nie tworzył na kanwie wcześniejszych zdarzeń, to maja one dość uniwersalny charakter i z łatwością dają się dopasować do rożnych sytuacji. Sprzyja temu bez wątpienia język i styl w jakim zostały spisane. Sam Nostradamus przyznawał, że tajemniczego sposobu wypowiedzi użył rozmyślnie, aby zbytnią dosłownością nie narazić się jemu współczesnym W rezultacie język jakim operuje Nostradamus to rodzaj żargonu składającego się ze słów zapożyczonych z włoskiego, greki, hiszpańskiego, hebrajskiego i łaciny. Taki „koktajl” jest skomplikowany do przetłumaczenia i w rezultacie powstało ponad 400 rożnych interpretacji. Każde kolejne tłumaczenie centurii opatrzone jest słowem „oryginalne” i właściwie każde jest inne. Nie zdarzyło się również nigdy, by zinterpretowano jakąś przepowiednie, zanim dojdzie ona do skutku. Dziwi tez fakt, iż mimo tego, ze zdecydowana większość proroctw odnosi się do Francji, to natomiast tak ciężkie dla niej doświadczenia I wojny światowej nie były przepowiedziane. Doszukano się jednak zapowiedzi Napoleona, określanego jako nadejście I Antychrysta:
„Cesarz urodzi się Niedaleko Italii Bardziej rzeźnik, niż książę
Dużo będzie kosztował istnień ludzkich”
Klęskę Napoleona pod Waterloo odczytano w słowach „orły pokonają. orły”. Jednakże nadejście Hitlera Jako II Antychrysta miało zwiastować kolejne proroctwo:
„Głęboko na Zachodzie Europy Biednym ludziom urodzi się dziecko Które swą mową uwiedzie wielkie tłumy A usłyszą o nim aż po krainy wschodu”
I choćby Hitler nie urodził się w biednej rodzinie (jego ojciec był oficerem w Habsburskim Urzędzie Cel), to natomiast według zwolenników Nostradamusa, reszta opisu pasuje Jak ulał”. Przeciwnicy uważąją, ze opis ten ma możliwość odnosić się do wielu ludzi, chociażby do Johna Lennona, który jako sierota (mamusia zginęła w sytuacji samochodowym, a ojciec był stewardem na statkach) swą muzyką i poezją uwiódł tłumy, a usłyszano o nim w nieomalże każdym zakątku kuli ziemskiej.
Co zaś ryczy się samego Hitlera, to okazał się on być wielkim zwolennikiem Nostradamusa. Panuje dosłownie opinia, ze terminy rozpoczęcia ataków wybierał teraz pod wpływem przepowiedni. Zresztą w czasie II wojny światowej centurie Nostradamusa święciły swój triumf. Sięgano do nich łudząc się, ze być ma możliwość z nich uda się odczytać dalszy bieg wydarzeń. Fakt ten skwapliwie został zastosowany poprzez propagandę zwaśnionych stron. Miedzy Niemcami a Anglią doszło dosłownie do tzw.: „wojny na Nostradamusa”. Na szeroka skale fałszowano czterowiersze wróżbity, z których wynikało, w zależności od miejsca gdzie ulotki zostały zrzucone, ze przewidział on upadek Hitlera lub Aliantów. Potem kolejni interpretatorzy znajdowali w przepowiedniach zapowiedz wojny na Bałkanach, rzezi w Rwandzie, wojny atomowej i tak dalej. Swobodnej interpretacji proroctw sprzyja z całą pewnością fakt, iż ich autor nigdy nie zamieszczał dat i nie pisał jasno, kiedy maja się spełnić. Kiedy raz ośmielony sławą i popularnością zgodził się sporządzić szczegółowy horoskop dla sędziego w Salon, żadne z zawartych tam treści nie spełniła się, a w sprawie śmierci sędziego pomylił się aż o 21 lat! Mistrz oczywiście wyciągnął wnioski z tego kompromitującego go zdarzenia i podstawową datę, jaka zawarł w własnych centuriach jest rok 3797 określający koniec świata. Tak wiec posiadamy jeszcze niemało czasu na zebranie dowodów w tym nadal toczącym się sądzie wiarygodności.


