Stało się! W końcu jest! Po długich, ciągnących się latami postępowaniach sądowych dostałem w spadku po dziadkach dom! Radość, wierzcie mi, niebywała. Pierwsza euforia jednak dość szybko minęła. Wsiadłem w samochód, udałem się pod znany mi z dzieciństwa adres, no i tutaj spotkało mnie wielkie rozczarowanie… Zamiast domu takiego jak go pamiętałem sprzed bez mała trzydziestu lat, gotowego do wprowadzenia się, prawie ruina… Okazało się, że czekają mnie długie, kosztowne remonty. Do zrobienia było prawie wszystko: należało zerwać stare podłogi, skuć tynki, zdemontować stare instalacje, grzejniki, piec centralnego ogrzewania, wyrwać zmurszałe, z popękanymi szybami okna. No a w dodatku przecież to Katowice i szkody górnicze… Sam oczywiście nie byłbym w stanie tego wszystkiego zrobić. Pozostało mi znalezienie profesjonalnej firmy, świadczącej usługi remontowe i budowlane. Po długich poszukiwaniach udało się taką firmę znaleźć. Po kilku tygodniach moja ruina zaczęła przypominać w końcu dom. Po pewnym czasie pojawiły się nowe okna i drzwi, nowo wykonane instalacje zostały przykryte starannie wykonanym gładkim tynkiem gipsowym, podłogi zostały pokryte przez ładnie dobrane, wytrzymałe panele podłogowe, a w łazienkach ściany zostały pokryte glazurą. Moja radość po każdej wizycie na placu budowy była ogromna!