Na fasadach budynków z roku na rok pojawia się coraz więcej klimatyzatorów. Są to wielkie, zwykle białe lub kremowe skrzynki, które pojawią się nawet na nowopowstałych budynkach i je szpecą. Niestety miejscy architekci wydają się nie zauważać problemu. Może to doprowadzić do trwałego zeszpecenia naszych miast, zwłaszcza ich zabytkowych części. Kraków, Wrocław, Poznań nie dość, że są szpecone szyldami, to teraz problemem staną się również klimatyzatory. Każdy zgodzi się z tym, że klimatyzacja i wentylacja są niezbędne do efektywnej i przyjemnej pracy. Nie wolno jednak instalować ich gdzie popadnie, a szczególnie na reprezentacyjnych fasadach budynków, od strony, która codziennie może być oglądana przez setki, jeśli nie tysiące oczu turystów, zagranicznych gości czy choćby zwykłych mieszkańców miast. Dlatego właśnie architekci miejscy powinni zająć się tym zagadnieniem i przymusić zarządców budynków do tego by przenosili urządzenia klimatyzacyjno-wentylacyjne w miejsca, które są niewidoczne (np. dachy, podwórka) lub montowali systemy wewnętrzne, bez widocznych elementów wystających z fasady budynku. Podsumowując, klimatyzacja i wentylacja nie może być ważniejsze niż wygląd budynku i jego otoczenia.