Kamil ukończył kurs jazdy 3 miesiące temu. Z sukcesem złożył egzaminy państwowe i pewnego słonecznego dnia odebrał prawo jazdy w pobliskim starostwie powiatowym. Prawo jazdy zdawał w Warszawie, po szkoleniu w profesjonalnej szkole jazdy, posiadającej najlepsze refrencje. Na nauce jazdy radził sobie nadspodziewanie dobrze, testy rozwiązywał bez zarzutu. Tymczasem w miesiąc po otrzymaniu prawo jazdy Kamil spowodował swój pierwszy w życiu wypadek samochodowy. Co zawiniło?
Przyczyna była prozaiczna, Kamil wyruszając w drogę zapomniał o bardzo ważnej rzeczy, dokładnym oczyszczeniu szyb pojazdu i lusterek. Ten wydawałoby się mało istotny szczegół spowodował zagrożenie życia i zdrowia innych użytkowników drogi, gdyż Kamil, przez zabrudzoną szybę nie zauważył zbliżającego się pojazdu.
Co to oznacza? Lapidarnie mówiąc, nawet najlepsza szkoła jazdy, najlepsza nauka jazdy nie zastąpi kandydatowi na kierowcę zdrowego rozsądku. Wyjeżdżając na ulice zatłoczonych miast musimy być świadomi, że nie możemy pozwolić sobie na podobną lekkomyślność, na jaką pozwolił sobie Kamil. Tylko połączenie wszystkich elementów szkolenia młodych kierowców - odpowiedniego wszechstronnego szkolenia teoretycznego w szkole jazdy, nauki jazdy z doświadczonym instruktorem, odpowiedzialności i wyobraźni może ustrzec nas przed popełnianiem błędów mających wpływ na bezpieczeństwo nasze i innych na drodze.